piątek, 29 listopada 2013

A LIE ALWAYS COMES TO LIGHT - THE LAST PART 9.

Siedziałaś w tej chwili jak wryta. Nie wiedziałaś co myśleć.. przez tyle czasu, Harry nic tobie o tym nie powiedział.. nawet nie przyznał sie ze miał wtedy dzieci.. Bez słowa wstałaś i poszłaś w pobliski las chcąc to wszystko przemyśleć. Nikt ciebie nie zatrzymywał. Nikt za tobą nie poszedł. Oni rozumieli twoją sytuacje. Musiałaś pobyć sama. 
Wtedy zrozumiałaś.. że to wszystko przez Ciebie. Chociaż wybijała cię myśl że to wina Styles'a. On wszystkich wtedy okłamywał. Dlatego jego żona zabiła nic nie winne dzieci, a tak że i siebie. Zaczęłaś płakać. Nagle przed Tobą stanęła mama Harry'ego. 
- Przepraszam że tak ciebie denerwowałam..  - powiedziała mama.
Spojrzałaś na nią. 
- Skąd wiedziałaś że tu jesteśmy? - zapytałaś
- Harry zawsze mi mówił że kiedyś będzie tu mieszkać - od powiedziała. - widze że to nie za dobra pora... wrócę do domu i przyjadę jutro. - oznajmiła wracając do auta.
Wróciłaś z płaczem na farme, Harold odrazu zapytał co sie stało..
- Co sie stało?! - od tylu lat nie byłeś ze mną szczery, nawet z Juliet! Przez to wszystko dlatego oni stracili życie.. Przepraszam Harry, ale nie chce tego. Roztańmy sie tu i teraz i już nigdy więcej nie wchodźmy sobie w życie..
- Ale [t.i].. - chciał cos powiedzieć.
- Albo wiesz co? Ja to szybciej zakończę.. To koniec Harry. Żegnaj.
Po tych słowach wsiadłaś do auta i odjechałaś. Od tamtejszego dnia już nigdy nie zamieniłaś z nim słowa.. Raz czy dwa widziałaś go błąkającego się pod twoim domem.. Ale zapomniałaś o tym wszystkim, a przede wszystkim i o nim.. Teraz wszystko zaczynałaś od nowa.



THE END! 

1 komentarz: