- To jest moja niespodzianka! - Zrobił skoczną pozę.
Z twojej twarzy zeszedł uśmiech a pojawiło sie zmieszane uczucie.
- Too.? - zapytałaś.
- Tak, kupiłem dla nas tą farmę byśmy wkońcu mieszkali razem i nikt by nam nie przeszkadzał..
- Harry..
- Już nie chcesz ze mną mieszkać..? - zasmucił się..
- Chcę.. ale..
- Nie podoba sie jej ta stodoła.. - wtrąciła sie twoja przyjaciółka.
- Nie, nie o to chodzi.. - mówiłaś próbując to wyjaśnić.
- A o co?..
- A szkoła..? ty masz daleko do studia, ja do uczelni, a stąd jest prawie godzina jazdy do miasta.. - powiedziałaś.
- No to co..
Nagle do Harry'ego podbiegł Zayn i Louis zaciągając go do stodoły po drewno na ognisko. Do Ciebie znów podeszła przyjaciółka, chcąc byscie oberzały twój nowy dom.
Pare minut później..
- I co, nie jest tu aż tak źle.. - powedziała z uśmiechem Tori ( przyjaciółka )
- No tak.. Nieżle jest.. - odpowiedziałaś- A tam co jest?
- Taam..? Raczej piwnica. - odpowiedziała Tori.
Nagle usłyszałyście dźwięk telefonu. Sprawdziłyście swoje, lecz to nie one. Weszłyście do przedpokoju, dźwięk ten dochodził z kurtki Harry'ego. Tori powiedziała byś sprawdziła kto to.. posłuchałaś sie jej i wyjęłaś jego telefon. Na ekranie widniało " New Messaging (1) " otworzyłaś wiadomość i przeczytałaś jej niezadowalającą treść..
" Kochanie, zrób to! " - przeczytałas na głos.
Spojrzałaś na twoją przyjaciółkę z nie dowierzeniem i szklanymi oczami, mysląc że ma inną. Tori, wyrwała tobie ten telefon i sprawdziła nadawce tego sms-a, przeczytała : " Mom <3 "
Tori zaczęła rozmyślac o co może jej chodzić, ty milczałaś i chodziłaś w okół niej. Nagle przerwłaś jej namysły:
- Ona poprostu mnie nie nawidzi! - krzyknęłaś.
- Nienawidzi?? Pff..! Co ty wymyślasz...!
- Nic nie wymyślam! Dzis nawet do domu nie chciał mnie wpuścić..
- [ t.i] przestań.. może dlatego że są twoje urodziny...
- Tori.. nie.
Waszą rozmowę przerwał Niall zaciągając was na ognisko, które jeszcze nawet nie zostało rozpalone przez trudności jakie sprawiał Lou.
Schowałaś telefon Harry'ego do swojej kieszeni w spodniach i wyszłaś na zewnątrz. Tori przyłączyła się do pomocy w rozpalaniu ogniska, a ty w tym czasie chciałaś porozmawiać z Harry'm, lecz na podwórzu go nie było. Pomyślałaś że jest w domu, i znów się tam wróciłaś. Zaczęłaś sie rozglądać i szukać Styles'a, jednak i w domu go ne było. Wychodząc, zauważyłaś że drzwiczki od piwnicy są otwarte i stamtąd dochodziły jakieś hałasy.. pomyślałaś że tam jest Harry. Zaglądnęłaś zza drzwi jednak nic nie widziałaś tam prócz gołej, białej ściany. Wzięłaś latarkę z kuchennej szafki i powoli weszłaś na drugi stopień schodów do piwniczki.
.jpg)


NEEEXT -czekam
OdpowiedzUsuńlove love love i jeszcze raz love <3
OdpowiedzUsuńnastępny , pllllliiiisss <3
OdpowiedzUsuń